Adwokat Adam Żaboklicki Kancelaria Adwokacka Adwokat Adam ŻaboklickiKancelaria Adwokacka · Kalisz
Kancelaria Adwokacka · Kalisz

Dochodzenie roszczeń – od wezwania dłużnika po egzekucję

Spór cywilny często sprowadza się do tego, że jedna osoba ma wobec drugiej roszczenie, a druga go nie spełnia. Najczęściej chodzi o pieniądze: niezapłaconą fakturę, nieoddaną pożyczkę, zaległy czynsz. Roszczenie nie musi jednak być pieniężne, bo dochodzić można również wydania rzeczy czy zaniechania określonych działań. Niezależnie od rodzaju roszczenia prawo wyznacza uporządkowaną ścieżkę jego realizacji, która prowadzi od pierwszego pisma do dłużnika aż po przymusowe wykonanie przez komornika. Skuteczne dochodzenie roszczeń w Kaliszu zależy nie tylko od tego, czy roszczenie istnieje, ale też od tego, jak uprawniony poprowadzi kolejne kroki i jakimi dowodami dysponuje. Poniższy artykuł skupia się na najczęstszym przypadku, czyli dochodzeniu zapłaty.

Dochodzenie należności zwykle zaczyna się od wezwania do zapłaty. To pismo kierowane do dłużnika, w którym wierzyciel wzywa go do uregulowania konkretnej kwoty w wyznaczonym terminie.

Wezwanie pełni kilka funkcji praktycznych. Daje dłużnikowi szansę dobrowolnej spłaty, zanim sprawa trafi do sądu, co bywa najszybszym i najtańszym zakończeniem sporu. Ma też znaczenie dla wymagalności roszczenia. Jeżeli termin zapłaty nie wynika z umowy ani z natury zobowiązania, świadczenie staje się wymagalne dopiero po wezwaniu dłużnika. Dlatego wezwanie powinno wskazywać dokładną kwotę, podstawę żądania i konkretny termin zapłaty liczony od doręczenia. Ogólnikowe pismo bez tych elementów osłabia pozycję wierzyciela.

Niekiedy strony są umownie zobowiązane do podjęcia próby pozasądowego rozwiązania sporu, a sąd oczekuje informacji, czy taka próba miała miejsce. Art. 187 § 1 pkt 3 kodeksu postępowania cywilnego (dalej k.p.c.) ustawodawca wymaga by w treści pozwu zawrzeć informacje czy strony podjęły próbę mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, a w przypadku gdy takich prób nie podjęto, wyjaśnienie przyczyn ich niepodjęcia. W połączeniu z art. 101 k.p.c., może się okazać, iż w przypadku braku stosownego wezwania, mimo wygrania sprawy to pozwanemu należeć będzie się od strony powodowej zwrot kosztów. Z tych względów rzetelnie sporządzone wezwanie to nie formalność, lecz realny element budowania sprawy.

Gdy wezwanie nie przynosi skutku, kolejnym krokiem jest pozew o zapłatę. Tu wierzyciel ma do dyspozycji kilka trybów, a wybór między nimi ma realne znaczenie procesowe.

Najczęstszym trybem jest postępowanie upominawcze. Sąd wydaje w nim nakaz zapłaty na posiedzeniu niejawnym, bez rozprawy i bez wzywania stron, jeżeli z pozwu wynika roszczenie pieniężne, a przytoczone okoliczności nie budzą wątpliwości. Dla wierzyciela oznacza to szybkie orzeczenie.

Odrębnym trybem jest postępowanie nakazowe. Sąd rozpoznaje sprawę w tym trybie na pisemny wniosek powoda zgłoszony w pozwie, a nakaz zapłaty wydaje wtedy, gdy roszczenie zostało udowodnione określonymi dokumentami, na przykład zaakceptowanym przez dłużnika rachunkiem albo dokumentami wekslowymi. Nakaz nakazowy daje wierzycielowi mocniejszą pozycję, między innymi dlatego, że może stanowić podstawę zabezpieczenia jeszcze przed prawomocnością.

Trzecią drogą jest elektroniczne postępowanie upominawcze, prowadzone w całości online przez wydzielony sąd w Lublinie, właściwy dla takich spraw na terenie całego kraju. Tryb ten bywa wygodny przy roszczeniach prostych i bezspornych, ma jednak ograniczenia. Można nim dochodzić tylko roszczeń, które stały się wymagalne w okresie trzech lat przed wniesieniem pozwu.

Tu pojawia się rozróżnienie, które wierzyciel musi rozumieć, bo wpływa na dalszy bieg sprawy. Środek zaskarżenia od nakazu zapłaty zależy od tego, w jakim postępowaniu nakaz zapadł.

Od nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu upominawczym, w tym elektronicznym, dłużnikowi przysługuje sprzeciw. Od nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu nakazowym dłużnik wnosi natomiast zarzuty. To nie jest różnica wyłącznie nazewnicza. Oba środki rządzą się odrębnymi regułami, w tym co do wymagań formalnych i kosztów. Zarzuty od nakazu nakazowego podlegają opłacie sądowej, podczas gdy sprzeciw w postępowaniu upominawczym co do zasady osobnej opłacie nie podlega.

Skutek skutecznego wniesienia środka zaskarżenia również się różni. Przy sprzeciwie w postępowaniu upominawczym nakaz zapłaty traci moc, a sprawa toczy się dalej na zasadach ogólnych. W postępowaniu nakazowym wniesienie zarzutów nie zawsze od razu uchyla nakaz w całości, bo nakaz nakazowy ma silniejszy charakter. Dla wierzyciela oznacza to, że wybór trybu na etapie pozwu rzutuje na to, jak łatwo dłużnik może podważyć orzeczenie.

Jeżeli dłużnik nie wniesie środka zaskarżenia w terminie, nakaz zapłaty się uprawomocnia. Prawomocny nakaz stanowi tytuł egzekucyjny, a po nadaniu klauzuli wykonalności staje się tytułem wykonawczym, na podstawie którego można prowadzić egzekucję.

Uzyskanie prawomocnego orzeczenia nie zawsze kończy sprawę. Jeżeli dłużnik nadal nie płaci, wierzyciel kieruje wniosek egzekucyjny do komornika. Komornik na podstawie tytułu wykonawczego prowadzi egzekucję, na przykład z wynagrodzenia, rachunku bankowego, ruchomości czy nieruchomości dłużnika.

Skuteczność egzekucji zależy w dużej mierze od tego, czy dłużnik ma majątek, z którego da się zaspokoić należność. To pokazuje, że samo wygranie sprawy w sądzie nie jest celem ostatecznym. Celem jest realne odzyskanie pieniędzy, a tu liczy się też tempo działania. Dłużnik potencjalnie może wyzbyć się majątku, co do którego można by skierować egzekucje. Co prawda wierzycielowi przysługują różne środki obrony przed takimi działaniami (np. skarga pauliańska) lecz naturalną konsekwencją jest odwlekanie się momentu odzyskania należności przez wierzyciela.

W dochodzeniu roszczeń czas ma znaczenie zasadnicze. Roszczenia majątkowe co do zasady ulegają przedawnieniu. Po upływie terminu przedawnienia dłużnik może uchylić się od zapłaty, podnosząc zarzut przedawnienia, i wtedy roszczenie, choć formalnie nadal istnieje, traci możliwość przymusowego dochodzenia.

Terminy przedawnienia są różne i zależą od rodzaju roszczenia. Inny termin obowiązuje dla roszczeń związanych z działalnością gospodarczą, inny dla świadczeń okresowych, jeszcze inny dla pozostałych roszczeń. Bieg przedawnienia można przerwać, na przykład przez czynność przed sądem podjętą w celu dochodzenia roszczenia. Z tego powodu zwlekanie z dochodzeniem należności bywa kosztowne, a ocena, czy roszczenie nie jest przedawnione, powinna poprzedzać każdą sprawę o zapłatę.

Charakter roszczenia, dostępne dokumenty, wybór trybu postępowania, termin przedawnienia, wreszcie sytuacja majątkowa dłużnika. Każdy z tych elementów wpływa na to, jak szybko i czy w ogóle wierzyciel odzyska pieniądze. Pozornie drobna okoliczność, jak forma potwierdzenia długu albo data jego wymagalności, potrafi przesądzić o wyborze drogi i o powodzeniu sprawy.

Z tego powodu sprawę o zapłatę warto powierzyć adwokatowi, który oceni charakter roszczenia, sprawdzi termin przedawnienia, dobierze właściwy tryb i poprowadzi sprawę aż do egzekucji. Wczesna i trafna decyzja co do drogi postępowania pozwala uniknąć opóźnień oraz zbędnych kosztów i sprawia, że odzyskiwanie należności przebiega sprawniej dla wierzyciela.

Potrzebują Państwo pomocy w swojej sprawie?

Każda sprawa jest inna. Najlepszym krokiem jest rozmowa, podczas której ocenię sytuację i wskażę możliwe rozwiązania.

Telefon+48 604 899 823 E-mailkancelaria@zaboklicki.pl WhatsAppNapisz wiadomość SignalBezpieczna rozmowa
Zadzwoń E-mail Umów konsultację